niedziela, 2 grudnia 2012

skończyło się

mianowice zaczyna być widać ciążę więc na szukani epracy mam mało czasu....
a jakoś ni emoge znaleźc normalnej
ale dorabiam na ankietach więc przynajmniej kupie sobie jakies ciuchy... bo z tych już wyrosłam trochę :)
maleństwo kopie i czuje bluesa, tak jak inną dobrą muzykę :) i tojest radocha pośród tej czarnej rozpaczy

czwartek, 15 listopada 2012

myśl

stara jak świat:
kiedyś w polsce ni ebyło towarów a ludzie mieli pieniądze- musieli kombinować
obecnie ludzie nie mają pieniędzy a towarów jest w bród - trzeba kombinować

zmiana??

sobota, 3 listopada 2012

a ntural disaster

no matter what I say no matter what I do I can't change what happened..
no ale to chyba nie znaczy, ze nie mam wpływu na przyszłość???!!!

niedziela, 28 października 2012

with twilight as my guide

bedzie dobrze bedzie dobrze bedzie dobrze trzeba wierzyć, ze bedzie dobrze :)
już moze być tylko lepiej. Bo dość szybko wykaraskałam sie z dołka więc już może byc tylko lepiej...
uwielbiam stre serca :) musze przyznać, zę potęga...

środa, 24 października 2012

archive

lubie tą piosenke opisuje wszystkich ludzi działających mi na nerwy...

http://www.youtube.com/watch?v=KfZpbWLl0Ew



poniedziałek, 22 października 2012

gra w klasy czyli

jakim cudem spotkalismy się tutaj dzis teraz...?

"Jakim cudem tu jesteśmy, jak mogliśmy spotkać się tu dzisiaj, jeżeli nie przez prostą grę złudzeń, reguł przyjętych i uznanych, talia kart w ręku obłąkanego..."

"przypadkowe spotkanie jest czymś najmniej przypadkowym w naszym życiu"

"I popatrz - ledwie poznaliśmy się, już życie knuło, co mogło, żeby nas poróżnić."

 " jak się nie ma forsy, wszystko idzie jak kurwie w deszcz."

"Ciężko było przestać wierzyć, że kwiat może być piękny bez celu, ciężko przyjąć, że można tańczyć w ciemnościach."

"specjalizował się w zaprzepaszczonych sprawach. Najpierw zaprzepaścić coś, a potem uganiać się za tym jak wariat."

"Muszę znosić codzienny wschód słońca. To potworne. To nieludzkie."

"Jakież to męczące ciągle być sobą! Wręcz niedopuszczalne!"

Geniusz!!! uwielbiam tą książkę!! jakbym mogła to bym cała przepisała tutaj...
a zaczęlo sie od tego, że przypomniałam sobie o moim ukochanym i pieknym rozdziale 7...
ctrl+I - cytaty bardzo lubiane przez autorke bloga;)

niedziela, 14 października 2012

więc

    jeden koszmar z głowy- prace mam na najbliższe trzy miesiące i to pewne. Jestem przynajmniej spokojniejsza. Nienawiidze tej pracy ale skoro tylko tam ogłam znaleźć, to cóz mam motywacje żeby szukać dalej ;)
     facet: ojceic mojego dziecka jest do d... wk.. mnie a maksa. Zerwe już sama dłuzej nie wytrzymam, mam dosć o wiele lepiej poradze sobie sama niż z tym ciagłym nie wiadomo czym... mam dość. Nie wytrzymam. Musze tylko pamiętać o wzięciu od niego danych osobowych. Mam dość ranienia mnie. Wiecej sie nie dam.
     mam prace, mam dosć tego ćwoka, do tego ciagle wyznają mi miłośc osoby jakies przygłupie... życie... ale ogólnie jeden koszmar z głowy i zaczynają sie inne- ciężko mne zadowolić to fakt, ale chce żyć tak, abym była szczęsliwa a nie bede jak bede robiła na siłe pewen rzeczy choc wiadomo- teraz pewne rzeczy muszę, bo jednak dziecko to duze zobowiązanie.


sobota, 22 września 2012

the pot

when you pissed all over my black kettle you must have been high.
Who are you to wave your finger EYEBALLS DEEP IN THE MUDDIED WATER YOU FUCKIN' HIPOCRTIE!
dawcy spermy dziękujemy za uwagę. Uzywa ludzi do swoich celów, a potem robiz siebie ofiare. Dziękuje... nie chce juz miec z nim kontaktu. Co za chuj, a żal, ze noszę jego geny!!

sobota, 15 września 2012

religia z idioty

(...)
I że z woli mocuy nadprzyrodzonej
powstała też moja swiadmość.
A nawet to także, że z jakichś przyczyn
ta sama moc nadprzyrodzona
może nakazać też mej świadomości
by sama się unicestwiła.
Do czego w tej całej dziwnej konstrukcji
potrzebna jest moja pokora?
Naprawdę nie można zjeść mnie bez żądań
bym chwalił to coś co mnie zjadło.
(...)

Religia... uważa pokorę za siłę...
Religia...

Lecz z całą pewnością, wiem za to jedno
Gdy raz mi już dano świadomość
To cóż mnie obchodzi,
że bez mej winy ten świat urządzono wadliwie?
Więc kiedy mi mówią:
masz być posłuszny i kieruj się nakazem cnoty.
A za tę uległość czeka cię pewna
nagroda na tamtym świecie.
To jakże mnie będą sądzili za to,
że tego ni w ząb nie rozumiem?
Niech w końcu się stanie co stać się musi
i to co ma być niechaj będzie...
Lecz w mojej jest władzy kiedy mam umrzeć
i chociaż to władza niewielka,
to mogę skorzystać z niej kiedy zechcę
więc władza ta nie jest tak błaha.

(część tekstuwycięta żeby nkt sie o prawa autorskie nie przyczepił)

czwartek, 13 września 2012

piątek, 7 września 2012

ostatnie lata

kilka ostatnich lat to ładowanie energii i poświęcenie, aby mieć pracę w zawodzie, a gdy już byłam na końcu tej drogi to z**bałam i teraz muszę się pożeganać ze swoim zyciem dla siebie, pracą w zawodzie, w głowie mam panikę i czarną dziurę. To trochę bez sensu. Wiadomo jakbym wiedziała, ze tak mi się poukłada ot bym nieco inaczej rozplanowała ostanie dwa lata...
I niby kazdy jest kowalem własnego losu a tutaj proszę, jeden przypal i życie staje na głowie. Na serio istnieje fatum. Pytanie jest takie: czy ma dla mnie asa w rękawie? takiego bardzo mocnego najlepiej kier albo dzownek...

niedziela, 2 września 2012

kopanie sie z koniem

tak wąłsnie czuje swoje życie - całe życie się kopie z koniem a jak kuźwa robię jakiś bład to dostaje po garach tak, że nie ma co...
a mze po prostu daje sobie za mało czasu? na to wszystko? po prostu nie umiem czekać?? i budować? tylko chciałabym wszystkiego od razu...
tlyko ja nie lubie braku stabilizacji a teraz się tak czuję... chciałabym mieć już stabilną sytuację... a mam wrażenie, że coś w górze mi to ciąle uniemożliwia.

Niby "the ending is just a beginning" a ja sie czuje jkabym skończyła swoje życie. Tak jakbym nigdy nie żyła dla sibie i tak jakbym nie miała okazji już nigdy więcej... i ryczeć mi się chce jak o tym myślę...

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

muhahahahaha

własnie usłyszałam, zę moje marzenia się spełniają!!
Zatem mam szanse dostać prace w zawodzie, tymbardziej, ze mam realne potwierdzenie tegoż!!
hehehe

wku*w

na świat, na życie , na facetów, na debili, na wszystko ogólnie mam wielki wnerw!!
żeby załatwic coś państwow to trzeba sie albo nalatac albo zapłacić a i tak nie wiadomo czy usługa edzie wykonana.. z kolei kiedy przychodzi mi zapłacić to wszyscy sa mili, upzejmi i mówią, ależ oczywiście z usmiechem przyjmiemy Twoje pieniądze :/ kiedy chce żeby mi zaplacono to nagle pojawia k*** mać problem. Kiedy wymyslam ksiazke i ide do biblioteki żeby ją wypozyczyc to niemal normą jest, że nie mają jej na mojej wiosce. Praktycznie żadnej, którą wymyslam :/ a wymyślam klasyków :/ czy to takie trudne znaleźć klasyka:/ ja pier**ole normalnie! A nie będę czytała o małżeństwie bo facet mnie niedawno olal z góry na dól ciepłym moczem :/ więc wcale nie chce mi sie takich tematów czytać do k*** nędzy.
No i jeszcze lekarze... rąbane konowały. Nigdy nie wiadomo czy jak wypiszą recepte to czy bedzie zrealizowana, bo kuźwa  robią to w sposób koszmarny... co za kraj ku*wa... już coraz bliżej jestem spakowania sie i wyjechania do jakiegoś noralnego kraju, gdzie bede szanowana!
polskie piekło kurde :/
O tyle fajnie, ze jeździłam dziś 60 km/h i wkurzałam wzystkich kierowców ;) hahahahaahahaha tyle z mojej zemsty :)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

dziekuje

normalnie już miałam depreche w związku zpracą i byciem bezrobotnym ...
i naglepo jawiła sie osoba które mi pomogła i musz eprzyznać jestem naładowana energią!!
dzięki wszystkim bogom egiptu, ze mnie wsprła wdzieczna jestem na maksa... bo już sie dołowałam, ze nic nowego nie mam nic a ona mi pomgła i sama popyta... i w ogóle alleluja! może sie uda znaleźć prace :)
moze w końcu ktoś zeche zapłacić normalną kase za pracę którą chciałabym wykonywać ;)
z nadzieją w jutrzejszy bardzo napięty dzień
black betty

czwartek, 2 sierpnia 2012

prawie 5 tygodni po

obronie, moje zycie to totalny kołowrotek... zmieniło sie o jakieś 180 stopni. Z kims cos zaczynam zobaczymy co dalej z tego bedzie, staram sie szukac pracy i w sumie jakoś tam sie odzywają ;), ale jednak ciągle mnie to nie zadowala, zycie z ludźmi to totalny kołowrotek.. dużo tego naprawde... ledwo wyrabiam. Ale czuje sie w miare dobrze ;)

sobota, 21 lipca 2012

interpretacje:

Dla mamusi, w całym tekscie i wymowie artystycznej:
http://www.youtube.com/watch?v=WM6YevemuaQ

game_over

sobota, 30 czerwca 2012

po

juz po... w sumie... niby nie taki diabeł straszny, ale jednak... wcale nie było tak lekko jak mówiono. To był stres, duzo zależało od szczęścia i trafionego pytania. Nie podoba mi sie ta formuła obrony, nie ma nic wspólnego z pracą jaką pisałam :/ i to było nie fair wobec kazdego kto napisał sam... 
dostałam 4. Czas zacząć szukać pracy i sie wyprowadzać czym predzej :) heheheh w sumie tyle w temacie ;) 
JESTEM DYPLOMOWANYM BEZROBOTNYM :)

poniedziałek, 25 czerwca 2012

3 dni

o 15:00 obrona. koleżanka powiedziała, że sie relanie zrobiło i wpadła w panike. Zaskoczona dlaczego ja taka spokojna... 
no cóż.. jak sie ma waleriane zamiast krwi to ciężko już w panike wpadać :] jestem zdenerwowana, ale czuje, ze jak ma mnie trzepnąc to sięgam po tabsy i jakoś leci... gorzej, że chce mi sie bardzo spać ... hehehe. ale co tam damy rade.. 

niedziela, 24 czerwca 2012

sinus cosinus

bla bla bla... zycie to sinusoida a ja mam silnie rozchwane emocje w tym momencie. 

Wczoraj bylo dobrze, dzis znowu gorzej. Chodze i sie trzęsę... 
4 dni... 
dam radę.. ajak nie?? swiat sie nie skończy nie zawali... ale mimowszystko boje sie jka diabli

sobota, 23 czerwca 2012

brak pozorów

tak naprawde silnie to przeżywam ... 

5 dni
dziś lepiej mam jasniejszy umył i jakoś idzie sie tego wszystkiego nauczyć w końcu... 
ale dochodzę wdo wniosku, że mam nerwicę lękową... 
niemniej jednak dziś jest lepiej.. 

piątek, 22 czerwca 2012

pozory

dadzą radę w sumie... 

6 dni. 
Na coraz silniejszych srodkach z kartkami w ręce. 
Dam radę. 
Chociaż nie wiezę w to porankami na wieczór zawsze jetsem jakas spokojniejsza... 
doszłam do wniosku, że nie odważę sie na ten moment pracować w zawodzie. Musze sie wyciszyć i ustabilizować, bo jest dramat. Niemal neurotyczny dramat

piątek, 15 czerwca 2012

13 dni

na przyszłośc powinnam mieć ksywe waleriana... bo już nidługo zamiast krwi tylko to będzie krążyło w moich zyłach :D

czwartek, 14 czerwca 2012

dwa tygodnie

14 dni. czas zacząc biegać i chodzić na basen. Nie potrafie sie uczyć najchętniej łaziłabym w kólkoi rwała włosy z głowy krzycząc "o mój Boże, o mój Boże..."
czkam na moment, w którym będe mogła powiesić sobie tabliczkę z napisem "uwaga gryzę" bo to bedzie znaczyło napięcie siegające zenitu... 
i tak wiem,że to tylko frmalnośc, ale cóz. Układu nerwowego nie zmienie, tak jak konstrukcji psychicznej, moge sie tylko starać,żeby stwarzać pozory dobrze ułozonej. 

środa, 13 czerwca 2012

odmiana

dla odmiany teraz boli mnie brzuch, nie wzięłam tabletek uspokajających więc boli z nerwów. 15 dni do Dies Irae :] normalnie padaka. Zamiast sie uczyć chodze nakręcona i sie boje... czas wziąć sie za naukę aby poczuć sie pewniej i gadać cos do tej głupiej komisji... chciałabym to mieć już za sobą... a tu jeszcze ponad dwa tyg... 

piątek, 8 czerwca 2012

jejciu....

mam 20 dni do obrony a już mam koszmary w temacie??? ostatnio jak miałam podobny stresior to na tydzień przed maturą... a tutaj na 20 dni przed oboroną już mam schizo... już przeżywam... masakra... 
zanim stanę przed tą komisją to chyba ze 3 sety na odwagę walnę, bo starszne to jest... 

niedziela, 22 kwietnia 2012

piątek, 13 kwietnia 2012

kutwa

ale ja sie przejmuje...ja wymiękam!!
kurde no, cokolwiek nie zrobie widzew tym bład na błędzie... :/
masakra...trace realne rozpoznanie sytuacji.... bo wszystko uratsa do miana kategorycznego błedu :/
ja wymiekam masakra jak ja sie za to n eilubie, coś jets z tym neurotyzmem 33 ... masakrator normalnie!

niedziela, 8 kwietnia 2012

plans, dreams, future

wszytsko to niepewne jka diabli i w sumie niewiadomo co bedzie dalej.... zawsze coś sie kończy cos sie zaczyna,ale jka i ekończy tak diametralnie to nie wiadomo jak si epotoczy dalej- kociec studiów- czas rozpoczynać prace, tylko - czy ktoś mnie zatrudni???
brak faceta- czas rozglądać sie za nowym- tylko czy ktoś mnie zeche i ja go zechcę??
szukanie pracy- tlyko czy kończyć staż i wyjeżdżać do krakowa tak jka chce czy jednak tutaj ciągnąć to co budowałam przecież...
dużo przede mną i nie wiem jeszcze co zrobie- czasem chciałabym żeby coś za mnie podejmowało decyzje i "przypadkiem" pchało mnie na te toy które chce i żeby wszystko bylo tak rpsto dostać.. .(np. prace wkrakowie i wyprowadzke do krakowa i faceta w krakowie i w ogóle ten kraków mi tkwi w głowie jak jakaś masakra... )

sobota, 18 lutego 2012

dream on...

"I know it's everybody's sin, you got to lose to know how to win....
dream until your dream come true.. "

despite the general thinking dreamers get up early:)

czwartek, 9 lutego 2012

don't damn me

...and how can I ever make you see
that deep inside we're all somebody
and it don't matter who you wannabe

So I stepped into your world
I kicked you in the mind
An I'm the only witness
To the nature of my crime

We judge a book by its cover
And read what we want
 Between selected lines..."

niedziela, 5 lutego 2012

reklamy

na polsacie wprowadzili już,że reklamy nie mogą być głosniejsze od filmiku- powinni to teraz zrobic na you tube :/

wtorek, 31 stycznia 2012

sobota, 28 stycznia 2012

tatu

http://www.youtube.com/watch?v=6yP4Nm86yk0&ob=av2e

bo nie wystarczyło powiedzieć -odchodzę ;)

środa, 25 stycznia 2012

...

"Lepsze jest działanie od bierności. W grze jaką prowadzimy nie możemy odnieść zwycięstwa. Ale niektóre przegrane są mimo wszystko lepsze od innych."

G. Orwell "Rok 1984"

nie dla ACTA

poniedziałek, 16 stycznia 2012

duże pole do popisu

TIMING!! KR*AAAAAA musze popracowac nad timingiem!!!!!
przez ten je**ny kołowrotek mam wrażenie,ze wszedzie wszystko robie za późno i tak rzeczywiście k**wa jestttt!!!
ja pierdziele gośka ogarnij sie i dowiedz sie jak pracowac nad punktualnościąąąąąąąąąą!!
ja wymiekam :/
wszystko mi sie przez to rozjeżdża :/ łącznie z szacunkiem do samej siebie :/

wtorek, 10 stycznia 2012

no i co?

no i normalnie nic..
nie mam nic do napisania poza faktem, że lecę z nóg, nie wiem kiedy dokładnie będę pisać pracę mgr ale mam obecnie kur*sko napięty grafik i ledwo spie. Chociaz na szczęscie przetrwałam najbardziej gorący tydzień, który jka uważam, nie był dla mnei  aż tak tragiczny jak przewidywałam... był dobry  i mam nadzieje,że będzie owocny... poczatek był wspaniały a teraz zobaczymy jak to sie dalej rozwinie; masa roboty przede mną i mysle,że bedzie dobrze.
Mam też nadzieje zdać sesję i mieć w końcu to z głowy i móc zająć sie tylko i wyłacznie badaniami do pracy ;)
echh damy rade,w końcu kiedyś chyba też zaczne robic zarobkowo;) bo sytuacja jest dla mnie tak koszmarnie rzytłaczająca- ale z drugiej strony wiem, ze nie  chce nigdzie indziej tlyko w zawodzie...

no i nie wiedziałam czy coś skrobne a prosze ile wyszło...
no i oczywiscie tęsknie za chłopakiem ...