(...)
I że z woli mocuy nadprzyrodzonej
powstała też moja swiadmość.
A nawet to także, że z jakichś przyczyn
ta sama moc nadprzyrodzona
może nakazać też mej świadomości
by sama się unicestwiła.
Do czego w tej całej dziwnej konstrukcji
potrzebna jest moja pokora?
Naprawdę nie można zjeść mnie bez żądań
bym chwalił to coś co mnie zjadło.
(...)
Religia... uważa pokorę za siłę...
Religia...
Lecz z całą pewnością, wiem za to jedno
Gdy raz mi już dano świadomość
To cóż mnie obchodzi,
że bez mej winy ten świat urządzono wadliwie?
Więc kiedy mi mówią:
masz być posłuszny i kieruj się nakazem cnoty.
A za tę uległość czeka cię pewna
nagroda na tamtym świecie.
To jakże mnie będą sądzili za to,
że tego ni w ząb nie rozumiem?
Niech w końcu się stanie co stać się musi
i to co ma być niechaj będzie...
Lecz w mojej jest władzy kiedy mam umrzeć
i chociaż to władza niewielka,
to mogę skorzystać z niej kiedy zechcę
więc władza ta nie jest tak błaha.
(część tekstuwycięta żeby nkt sie o prawa autorskie nie przyczepił)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz