piątek, 7 września 2012

ostatnie lata

kilka ostatnich lat to ładowanie energii i poświęcenie, aby mieć pracę w zawodzie, a gdy już byłam na końcu tej drogi to z**bałam i teraz muszę się pożeganać ze swoim zyciem dla siebie, pracą w zawodzie, w głowie mam panikę i czarną dziurę. To trochę bez sensu. Wiadomo jakbym wiedziała, ze tak mi się poukłada ot bym nieco inaczej rozplanowała ostanie dwa lata...
I niby kazdy jest kowalem własnego losu a tutaj proszę, jeden przypal i życie staje na głowie. Na serio istnieje fatum. Pytanie jest takie: czy ma dla mnie asa w rękawie? takiego bardzo mocnego najlepiej kier albo dzownek...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz