sobota, 23 lutego 2013

środa, 13 lutego 2013

rzeczywistość

co prawda wypadłam troche z obiegu polskiej rzeczywistości, ale jak do niej wracam po pobycie w "ciepłym bunkrze" faktu, ze mam leżeć-  to przezywam (po raz kolejny) szok. O wszystko trzeba sie upominać, o wszystko szarpać, walczyć, wykłócać, na wszystko trzeba czekac do jakichś abstrakcyjnych terminów, a jak przychodzi co do czego to jest wielkie rozczarowanie...
Za kazdym razem kiedy dostaje pieniadze za wykonaną prace mówie sobie - wyjeżdżam! mam dość!!
Nie ma pracy a jak jest to za takie pieniądze, ze żal d.. sciska.
Próba rejetracji do lekarza - niemal niemożliwa chyba, ze chcesz iść to prywatnie zapraszamy - wizyta pochłonie jakies 50% twojej marnej pensji na którą czekasz milion lat, bo pracodawca nie tylko chce skroić ale nie wypłaca kasy przez kilka miesięcy
Co za PO**BANY KRAJ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Niewiele tu jest a niedługo nic nie bedzie.
Mam nadzieje, ze uda sie spakowac manele i wyjechac i mieć w czterech literach poslką rzeczywistośc. Niech inni sie użerają z moim wykształceniem w anglii powinnam dostać sie na przedszkolanke (o ile hiszpan mi nie zajmie miesca) a jak nie to sprzątać moge wszedzie a za granicą za lepszą kase i mniejsze wymagania nizw tej chorekj popierdolo*ej rzeczywistości!!!