środa, 26 czerwca 2013

tool

słuchanie tej kapeli to u mnei zawsze objaw chandry, mizantorpii i nienawiść do ludzi... do tego wspaniałe wspomnienia z bardzo szczęsliwych czasów...
dlatego 4 war:

Schism cold silence has a tendency to atrophia any sense of comapssion,
H. days away i still feel you touching me changing me...
the patient
i there is no love in feaaaaaarr! czyli pushit
dorzuce również Agadez the mars volty- mojej ulubionej kapeli..

niestety to juz echa odległej przeszłości... ale ciągle gdzieś zywe.. tylko nigdy juz do nich nie wróce  ale chciałaym moc przeżyć takie albo mociejsze uczucie jeszcze raz tylko żeby teraz wyszło coś długoterminowego i żebym była szczęśliwa...

niedziela, 16 czerwca 2013

ze starych zapisków

-Małgosiu jak daleko jest szpital od pksu?
-to jest powiatowy szpitak im Tytusa Chałubińskiego ale nie wiem na jakiej ulicy...
-Małgosiu JAK DALEKO...
-Mamo nie wiem jak daleko jest ten szpital ja tu przyleciałam helikopterem :D

buahahahahahaha świetna stara rozmowa :d