wtorek, 10 stycznia 2012

no i co?

no i normalnie nic..
nie mam nic do napisania poza faktem, że lecę z nóg, nie wiem kiedy dokładnie będę pisać pracę mgr ale mam obecnie kur*sko napięty grafik i ledwo spie. Chociaz na szczęscie przetrwałam najbardziej gorący tydzień, który jka uważam, nie był dla mnei  aż tak tragiczny jak przewidywałam... był dobry  i mam nadzieje,że będzie owocny... poczatek był wspaniały a teraz zobaczymy jak to sie dalej rozwinie; masa roboty przede mną i mysle,że bedzie dobrze.
Mam też nadzieje zdać sesję i mieć w końcu to z głowy i móc zająć sie tylko i wyłacznie badaniami do pracy ;)
echh damy rade,w końcu kiedyś chyba też zaczne robic zarobkowo;) bo sytuacja jest dla mnie tak koszmarnie rzytłaczająca- ale z drugiej strony wiem, ze nie  chce nigdzie indziej tlyko w zawodzie...

no i nie wiedziałam czy coś skrobne a prosze ile wyszło...
no i oczywiscie tęsknie za chłopakiem ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz