o 15:00 obrona. koleżanka powiedziała, że sie relanie zrobiło i wpadła w panike. Zaskoczona dlaczego ja taka spokojna...
no cóż.. jak sie ma waleriane zamiast krwi to ciężko już w panike wpadać :] jestem zdenerwowana, ale czuje, ze jak ma mnie trzepnąc to sięgam po tabsy i jakoś leci... gorzej, że chce mi sie bardzo spać ... hehehe. ale co tam damy rade..
Obroniłaś? Zgaduję - biologia?.Małgośka , jedyna przydatna pigułka to ta antykoncepcyjna
OdpowiedzUsuńhehe wybroniłam, psychologia.
OdpowiedzUsuńJakos dało rade teraz poszukuje pracy.. rynek jest ZłYYYY no i pigułek na razie żadnych ni to nie biore ni nie łykam jak coś ratuje sie bitą smietaną ;)