naprawde nie wiem jak samotni rodzice dają rade sami... ja jestem na wyczerpaniu - chce żeby to.ś mi zabrał młodego na tydzień i chce odpocząć od codziennego wstawania o 6 rano zajmowania się w nocy, bigania za nim bo opiera sie o szafke i może upaść - naprawde chce troche wolnegood tgo, ze własnie skończyłam prasować i prac a trzeba już od nowa tylko nie wiadomo gdzie to wywieszać bo za oknem wisi trzecie moje pranie... od myslenia co na obiad na kiedy ugotować... a do tego jeszce dziś w nocy malestwo bolał brzuszek więc miedzy 2-4 lulałam na rękach 11 kg dziecka a od 7 wstałam z nim i padam na ryj a w sumie mam jeszcze dom do ogarnięcia i nie wiem jak pojade do pracy żeby pracować... ponadto właśnie sie dowiedziałam, że te 30h nadgodzin które wypracowalam mam niepłatne - za to mam do odebrania co mnie srednio cieszy,
ja jestem niewyspana to nie mam cierpliwości choc sie staram jednak mam ochote drzeć sie wniebogłosy drzeć kopać i bić, jednak zamiast tego sie uśmiecham do dziecka i zaciskam zęby... nie wiem jak wytrzymam w ten sposób kolejne kilkanascie lat i nic nie zrobie sobie albo jemu... naprawde nei wiem jak samotni rodzice dają rade bez pomocy i mają "miejsce" na humory dziecka
“All that we are is the result of what we have thought. The mind is everything. What we think we become.”
piątek, 25 kwietnia 2014
sobota, 15 marca 2014
cierpliwość
kcham moje dziecko ale są dni kiedy zastanawiam sie jak to jest, ze gatunek ludzki przetrwał z trym swoim rozdartyym ryjem...
KUPIE KILKA TON CIERPLIWOSCI... KILKA KG SNU I DOBREGO SAMOPOCZUCIA..... cena nie gra roli.. tylko dajcie mi troche cierpliwości bo jak jeszcze raz usłysze tego ryjca to chyba przestane ręczyć a siebie! wrrrrrrrrrrrrr
KUPIE KILKA TON CIERPLIWOSCI... KILKA KG SNU I DOBREGO SAMOPOCZUCIA..... cena nie gra roli.. tylko dajcie mi troche cierpliwości bo jak jeszcze raz usłysze tego ryjca to chyba przestane ręczyć a siebie! wrrrrrrrrrrrrr
piątek, 7 marca 2014
ćma - napisałam dawno temu - wciąż aktualne
„Jakim cudem tu jesteśmy, jak mogliśmy
się spotkać tutaj dzisiaj, jeżeli nie przez prostą grę złudzeń, reguł
przyjętych i uznanych, talia kart w rękach obłąkanego…”
J. Cortazar „Gra w klasy ”
Talia kart w rękach
obłąkanego…coś mi się odbiło echem, gdy wziąłeś karty i zacząłeś je tasować.
Klap
Klap
Klap
Spadały kolejne karty a my
siedzieliśmy gdzieś pomiędzy kolejnym dzwonkiem, dama z królem, dama z jopkiem,
gdzieś pomiędzy winem i sercem zaplątani. Talia kart…
Tas
Tas
Tas
Pomiędzy figurami plączą się
kolejne numery, a ja widzę tylko krzyże…
I ta ćma, latająca wokoło
żarówki. Szczerze mówiąc miałam ochotę zacząć czymś w nią rzucać i krzyczeć,
krzyczeć w głos i biegać tak bezładnie jak ta ćma.
Przetasowanie kart- as kier z
dwójką wino. Spotkali się gdzieś w środku pomiędzy sercami.
A ja jak zahipnotyzowana mam
ochotę patrzeć na tą ćmę.
Ćma… -dziecię
nocy. Pozornie bezładny lot zmieniający się w spiralę dążenia ku światłu, nie
jest on taki chaotyczny jakby się mogło wydawać. Gdzieś mi się kołacze w
głowie, że ona zawsze ma światło po lewej…? Po prawej…? Nie, nie po lewej ! tak
po lewej stronie. Ale to tak trudno sobie przypomnieć lawirując pomiędzy tymi
dźwiękami kart. Tymi wżynającymi się w umysł ostrymi dźwiękami, brzmiącymi jak
wyrok dla tych którzy nie będą mieli dziś szczęścia.
A Ty Mówisz- „ Bo widzisz, my,
oni tamci, nie mamy przeciw czemu się buntować. Prawda jest taka, że nie mamy o
co walczyć, do czego dążyć….”
dalej cie nie słucham i tylko
skwapliwie przytakuję głową.
Widzę to oczyma wyobraźni, to o
czym tak mówisz: Dziewczyna przebiegająca na czerwonym świetle, gnająca dokądś;
facet z długimi włosami i naszywkami na zielonej torbie uważający, że w ten
sposób uchroni świat od gniewu, który wynosimy z domu. Jezus gnijący na krzyżu,
z którego ran wycieka czarna krew, wypadek samochodowy ze śmiertelnymi
ofiarami, gwałt na siedmioletniej dziewczynce….wszystko to budzi te same emocje
co ćma kręcąca się wokoło płomienia, tasowana talia kart- wszystko jest
dozwolone, bo zgubiliśmy się w tym gdzieś, zeszliśmy z właściwej ścieżki.
Wszystko to jest takie bezpłciowe bez twarzy, bez wyrazu.
Ale ja czuje się bezpiecznie
patrząc na ciebie i wdając się w pseudofilozoficzną dyskusję o bezsensie buntu
w tych czasach.
I mam ochotę wyjść z tego pokoju-
wstać i zobaczyć tych ludzi, uciec zanim zabiję tę ćmę za to przeciwieństwo! Za
to, że ona potrafi spalać się w swoim pożądaniu…
spotkanie z W.
https://www.youtube.com/watch?v=8UVNT4wvIGY
ale to była miłość i to jest ból który ciagle pamiętam...
"W miarę upływu czasu będę czuł coraz mniej, wspominał coraz więcej, ale czymże jest wspomnienie, jeśli nie językiem uczuć, słownikiem twarzy i dni, i zapachów, które powtarzają się jak czasowniki i przymiotniki w przemówieniu, ukradkiem przemykając się poza samą rzecz, aż do czystej teraźniejszości"
Julio Cortazar "gra w klasy"
ale to była miłość i to jest ból który ciagle pamiętam...
"W miarę upływu czasu będę czuł coraz mniej, wspominał coraz więcej, ale czymże jest wspomnienie, jeśli nie językiem uczuć, słownikiem twarzy i dni, i zapachów, które powtarzają się jak czasowniki i przymiotniki w przemówieniu, ukradkiem przemykając się poza samą rzecz, aż do czystej teraźniejszości"
Julio Cortazar "gra w klasy"
środa, 29 stycznia 2014
praca
moja praca polega na: użeraniu się ze współpracownikami, pracownikami, dziećmi, rodzicami, oraz pisaniu w nieskończoność tych samych usterek (których nie naprawiają nie wiem dlaczego) w zeszycie usterek. Ciagle te same problemy ciagle te same wonty jakiś zaklety krąg... pojebana ta praca jak stado gwoździ bez łebków. NIe wiem tez dlaczego tak ciężko o nową pomimo, że szukam...
środa, 15 stycznia 2014
gorycz
"Polacy nie są obuywatelami drugiej kategorii - kazdy kto pracuje i płaci podatki ma prawo do zasiłku".
To zdanie padło na posiedzeniu PE..
tylko dlaczego w Polsce czuje sie jak obywatel drugiej kategorii - jak to jest, ze na zachodzie mam prawo do zasiłku po 3 miesiącach pray na uz?? a tutaj po 5 latach pracy na uz nie przysługuje mi NIC???
jak to jest, ze Polacy mogą iść do czegoś na wzór angielskiego MOPSu i upomnieć sie o benefit a jak anglik przyjdzie do polskiego MOPSu to zostanie wysmiany chociażby z racji najniższych zarobków...wcale nie dziwie się Anglikom, że chcą ograniczyc chore prawa i chronić własną gospodarkę a że na wyspach jest dużo Polaków to nie dziwie się, ze rozpoczeli wojne - jednak z tej wojny dl amnie jako Polki siedzacej w kraju wynika jedno - tutaj z miejsca czuje sie jak obywatel drugiej ategorii , ciagle mam wrażenie, ze w polsce wspierana jest patologia :/ i nic więcej... :/
To zdanie padło na posiedzeniu PE..
tylko dlaczego w Polsce czuje sie jak obywatel drugiej kategorii - jak to jest, ze na zachodzie mam prawo do zasiłku po 3 miesiącach pray na uz?? a tutaj po 5 latach pracy na uz nie przysługuje mi NIC???
jak to jest, ze Polacy mogą iść do czegoś na wzór angielskiego MOPSu i upomnieć sie o benefit a jak anglik przyjdzie do polskiego MOPSu to zostanie wysmiany chociażby z racji najniższych zarobków...wcale nie dziwie się Anglikom, że chcą ograniczyc chore prawa i chronić własną gospodarkę a że na wyspach jest dużo Polaków to nie dziwie się, ze rozpoczeli wojne - jednak z tej wojny dl amnie jako Polki siedzacej w kraju wynika jedno - tutaj z miejsca czuje sie jak obywatel drugiej ategorii , ciagle mam wrażenie, ze w polsce wspierana jest patologia :/ i nic więcej... :/
wtorek, 14 stycznia 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)