moja praca polega na: użeraniu się ze współpracownikami, pracownikami, dziećmi, rodzicami, oraz pisaniu w nieskończoność tych samych usterek (których nie naprawiają nie wiem dlaczego) w zeszycie usterek. Ciagle te same problemy ciagle te same wonty jakiś zaklety krąg... pojebana ta praca jak stado gwoździ bez łebków. NIe wiem tez dlaczego tak ciężko o nową pomimo, że szukam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz