no nie zawsze...
niestety czasem jak sie postaramy dostajemy tego czego nam potzreba,ale fakt,ze boje sie w góry,że szukam szitala,zeby mi wyciagneli sławetnego medgala z nogi jest dość starszny,ale mierze sie z tym mierze sie niczym osoba dorosła i tak jak powinnam, ale jest ciężko i bywa cięzko i pewnie bedzie jeszcze nie raz ciężko...
jutro medytacja, może mnie nieco wyciszy i przestane sie tak bać wszystkiego- decyzji, mówienia etc...
ale sa momenty deprechy to fakt..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz