czwartek, 28 lipca 2011

alicya

czyli o by było gdyby bajkę o Alicji w Krainie czarów napisał sam Markiż De Sade tudziez chociaż jeden z jego wiernych uczniow- jak sympatyczną bajke zmienić w totalny koszmar bez reguł a raczej z regułami alogicznymi... książka dobra i świetnie napisana to niewątpliwe, postacie z Alicji Carolla są rozpoznawalne na pierwszy rzut oka- ba! nawet jest racjonalne wytłumaczenie tego jak Alicja mogła wpaść do króliczej dziury! Troche magiczna, choć trzeba przyznac- nie mogłam sie oderwać jednoczesnie chcąc żeby sie skończyła! Rzadko kiedy mam taką ambiwalncję uczuć w stosunku do książek, rzadko która wzbudza tyle heh obrzydzenia? jakiegoś wzdrygu? Troche to było przerysowane ale mam wrazenie,że autor zrobił celowo zabieg hiperboliczny w tym przypadku... co prawda horrorów zwolenniczką nie jestem,ale chyba przeczytam jeszcze jedną jego książke, bo jestem ciekawa czy ma taki styl czy może Alicya była książką szczególna. Trzeba jednak przyznać - autor ma wyobraźnię i jak zastanawiałam sie w jaki sposób pewne kwestie rozwiąże to mnie zaskakiwał... w ilości plugastwa natomiast przypominał mi "Gdy oślica ujrzała anioła " Cave'a i pewnie własnie dlatego teraz tego słucham...

2 komentarze:

  1. fillinn.com/alice-in-werid-land/?utm_source=wahoha.com&utm_medium=referral&utm_campaign=wahoha

    OdpowiedzUsuń
  2. adzięki ładne rysunki. Z resztą nie dziwne biorąc pod uwagę autora alicji to jednak może sie kojarzyć. Jednak książka Senecala robiła wrażenie...

    OdpowiedzUsuń