czwartek, 7 lipca 2011

autko

łoo matko wsiadłam dziś do samochodu- po baaaardzo długiej przerwie i z moimi lękami za kierownicą... pojechałam po jakiś wygwizdowie, zobacze jak to będzie dalej ale marnie to widze, chociaż nie mogę powiedzieć, że sie nie staram, w końcu... łatwiej sie żyje jak sie umie kierować, szczególnie w naszym pięknym nadwislanskim kraju, szkoda tylko,ze nie mamy porządnej edukacji,również w zakresie motoryzcji, a ja nie mam za wiele pewności siebie za kółkiem- sama nie wiem co gorsze, być piratem drogowym czy jeździć tak zachowawczo (zawrotna prędkość- 40km/h! hahaha) jak ja...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz